Odcinek 4: Pudełko marzeń

pudełko marzeń

W redakcji Augustów pod Lupą każdy ma swoją rolę: jedni piszą, inni redagują, a jeszcze inni… polują na kabel od ładowarki.

Lupa – kot, redakcyjny inspektor od ruchomych przedmiotów i filozof w futrze – znów postanowił przypomnieć wszystkim, że granice istnieją tylko w głowie.

Poranek w redakcji

Gosia (siorbie kawę): – On znowu przy kablu? Darek, ty go kiedyś do prądu podłączysz przez przypadek.

Kamil (zerka znad monitora): – Daj spokój, może testuje przepływ energii. Duch kreatywności też musi się czasem doładować.

Darek (Redaktor Nieszczelny, z uśmiechem): – Albo szuka inspiracji. Wtyczka – prąd – błysk – natchnienie.

Gosia: – Aha, natchnienie… zaraz mu się zęby natchną, jak przegryzie kabel.

Lupa (w myślach): „Nie rozumiecie, ludzie. To misja.”

Odkrycie kartonu

I wtedy pojawia się on – karton. Pudełko po perfumach z kolekcji Gosi, puste, idealne, kwadratowe. Lupa zastyga. Czas się zatrzymuje.

Kamil: – Patrzcie, on znowu to zrobi.

Gosia: – To się nie uda. To pudełko ma rozmiar pocztówki!

Darek: – Dla niego to nie przeszkoda. To wyzwanie.

Lupa unosi ogon i z pełnym skupieniem wślizguje się do środka. Chwila ciszy. Szmer. Lekki tupot łap. I wreszcie triumfalne „miau!”

– ton pewny, jakby mówił: – Zmieszczę się. Bo chcę się zmieścić.

Kamil: – Widzicie? To nie jest karton. To pudełko marzeń.

Gosia: – W sensie: ciasne, niewygodne i niepraktyczne?

Darek: – Nie. W sensie, że każdy z nas ma takie swoje pudełko, do którego próbuje się zmieścić. Tylko Lupa ma odwagę udowodnić, że się da.

Refleksja po kociej lekcji

Człowiek patrzy, uśmiecha się i myśli: może właśnie o to chodzi w życiu? By nie przejmować się rozmiarem kartonu, opinią innych ani tym, czy „wypada”. Może każdy z nas ma w sobie coś z Lupy – tę cichą wiarę, że się zmieści, że da radę, choćby świat mówił inaczej. Bo kot nie zastanawia się, czy ma prawo. On po prostu jest – tu i teraz. Zajmuje miejsce, które uznał za swoje. A my, zapatrzeni w jego spokój, moglibyśmy się tego od niego nauczyć.

Więc kiedy następnym razem zobaczysz kota w kartonie, nie śmiej się. Może właśnie obserwujesz najczystszą formę kociej filozofii życia. I jeśli masz wątpliwości, czy zmieścisz się w swoim własnym pudełku marzeń – pomyśl o Lupie. On już dawno wie, że ograniczenia to tylko złudzenie.

„Lupą pod mikroskopem” Felieton Redaktora Nieszczelnego Darka i Redakcyjnego kota Lupy, który mieści się wszędzie (zwłaszcza tam, gdzie nie powinien)

2 komentarze do “Odcinek 4: Pudełko marzeń”

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *