Odcinek 10 – Duchy z kranu

W redakcji „Augustów pod Lupą” od dawna wiadomo, że najważniejszych dokumentów pilnuje kot.

Dlatego kot Lupa najczęściej siedzi na drukarce redaktora Nieszczelnego.
Nie dlatego, że lubi drukarki.
Po prostu w tej redakcji różne rzeczy lubią… wyciekać.

A jak coś wycieka, to dobrze mieć kota o imieniu Lupa.

Tego ranka z drukarki wysunęła się kartka z miejskimi wyliczeniami dotyczącymi systemu śmieciowego.

Na kartce była jedna liczba:

747 000 metrów sześciennych wody rocznie.

– O – powiedział redaktor Nieszczelny.
– O – powiedział redaktor Kamil.
– O – powiedziała redaktorka Gosia.

Kot Lupa nic nie powiedział.
Kot Lupa wziął kalkulator.

Bo właśnie z tej liczby powstał nowy sposób liczenia opłat za śmieci.
Miasto policzyło to prosto: system gospodarki odpadami kosztuje około 11 milionów złotych rocznie, więc dzielimy przez zużycie wody i wychodzi stawka około 15 zł za metr sześcienny.

– Czyli jak ktoś bierze dłuższy prysznic, to produkuje więcej śmieci – zauważył redaktor Kamil.

– Logika XXI wieku – westchnął redaktor Nieszczelny.

W miejskich opowieściach pojawiła się przy okazji jeszcze jedna historia.
Historia o mieszkańcach, którzy podobno żyją w Augustowie, ale w deklaracjach śmieciowych jakoś ich nie widać.

Mówi się nawet o kilku tysiącach takich mieszkańców-duchów.

– Duchy produkują śmieci? – zapytał Kamil.

– Najwyraźniej – odpowiedział Nieszczelny – tylko są bardzo dyskretne.

W tym momencie redaktorka Gosia zrobiła to, czego w redakcjach boją się najbardziej wszystkie sensacyjne teorie.

Powiedziała jedno zdanie:

– Panowie, policzmy to jeszcze raz.

Na kartce pojawiła się kolejna liczba.

34 metry sześcienne wody rocznie na osobę.

– To średnia krajowa – wyjaśniła Gosia.

Kot Lupa nacisnął kilka przycisków na kalkulatorze i spojrzał na redakcję takim wzrokiem, jakim kot patrzy na człowieka, który właśnie odkrył, że karma jednak była w misce.

– No i? – zapytał Kamil.

– No i – powiedział redaktor Nieszczelny – wychodzi na to, że ta woda wystarcza mniej więcej dla jakichś 22 tysięcy mieszkańców.

W redakcji zrobiło się cicho.

– Czyli te tysiące ukrywających się mieszkańców… – zaczął Kamil.

– …muszą być wyjątkowo oszczędne w wodzie – dokończyła Gosia.

Kot Lupa przeciągnął się na drukarce.

Bo jest jeszcze jeden drobny szczegół.

Nie wiadomo dokładnie, ile z tych 747 tysięcy metrów sześciennych wody to zwykłe zużycie mieszkańców, a ile przypada na działalność gospodarczą, pensjonaty, wynajem, ogródki, podlewanie trawników i wszystkie inne rzeczy, które z domową łazienką mają niewiele wspólnego.

A kiedy do jednego wiadra wrzuci się mieszkańca, turystę, hotel, ogródek i zakład usługowy…

to z takiego rachunku mogą wyjść naprawdę niezwykłe rzeczy.

Na przykład duchy z kranu.

Kot Lupa spojrzał jeszcze raz na liczby, potem na kran w redakcyjnej kuchni i mruknął:

– Jeśli te duchy naprawdę istnieją, to trzeba przyznać jedno…
są najbardziej ekologiczni w historii miasta.

Mieszkają, produkują śmieci…
a wody nie używają ani kropli.

I dlatego właśnie w tej redakcji wszystko oglądamy… Lupą pod mikroskopem.

Lupa 🐾

Augustów pod Lupą – Felieton z cyklu „Lupą pod mikroskopem”

Augustów, marzec 2026

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *