Bydgoszcz, 20 listopada 2025 r.
Nie wszystkie mecze da się opisać zwykłym raportem.
Są takie, które wymykają się statystykom i stają się opowieścią – o charakterze, emocjach, kibicach i wydarzeniach, których nie przewidziałby nawet najbardziej kreatywny scenarzysta.
Wyjazd KS NECKO Augustów do Bydgoszczy stał się czymś więcej niż sportowym wydarzeniem.
To był mecz, który dosłownie aktywował czujniki przeciwpożarowe, przerywając grę i wprowadzając do historii ligi jeden z najbardziej nietypowych momentów ostatnich lat.
NECKO wygrało 3:1.
Ale to, jak to zrobiło, warto opowiedzieć od początku.
❄️ Set pierwszy – chłodne otwarcie i twarda lekcja
Pierwszy set nie zapowiadał niczego spektakularnego.
Augustów wyglądał na spięty, brakowało pewności na skrzydłach, przyjęcie falowało.
BKS wykorzystał każdy błąd, a przewaga rosła z akcji na akcję.
Rezultat 14:25 był jasnym sygnałem, że jeśli NECKO chce wrócić do meczu, musi zmienić absolutnie wszystko.
I zmieniło.
🔥 Set drugi – przełamanie i pierwszy impuls
Drugi set był pierwszym momentem, w którym NECKO przypomniało, jak potrafi grać.
Odważniejsza zagrywka, zdecydowane ataki i stabilniejsze przyjęcie pozwoliły przejąć inicjatywę.
Drużyna z Augustowa grała już pewnie, punkt po punkcie, budując przewagę, której nie oddała do końca.
25:20 – i mecz wrócił do punktu wyjścia.
Atmosfera na trybunach zaczęła gęstnieć, a wyjazdowa grupa kibiców KS NECKO – choć niewielka – była coraz bardziej słyszalna.
Set trzeci – dominacja, przerwanie meczu i ewakuacja hali
Trzecia partia była pokazem siłowej, konsekwentnej siatkówki NECKA.
Zespół imponował równowagą, precyzją i świetną pracą bloku.
Prowadzenie 5:2, później 10:6 i 16:12 tylko potwierdzało, że Augustów przejął kontrolę nad spotkaniem.
I właśnie wtedy wydarzyło się coś absolutnie nieoczekiwanego.
W hali włączył się alarm przeciwpożarowy.
Syrena rozbrzmiała, światła zaczęły mrugać, a organizatorzy zarządzili natychmiastową ewakuację.
W jednej chwili intensywny siatkarski pojedynek zamienił się w zorganizowane opuszczanie trybun.
Zawodnicy zeszli z boiska, sędziowie przerwali grę, a widzowie udali się do wyznaczonych wyjść.
Atmosfera – dotąd sportowa – stała się surrealistyczna.
W sektorze NECKA, choć małym, panował jednak spokój i pełna koncentracja na tym, co najważniejsze: na powrocie na halę i dokończeniu meczu.
Po około kilkunastu minutach wszystko wróciło do normy.
Alarm okazał się fałszywy, a o 19:50 drużyny ponownie stanęły na boisku.
Powrót po ewakuacji – koncentracja godna mistrzów
W takich sytuacjach łatwo stracić rytm.
Ewakuacja rozbija skupienie, studzi emocje, wytrąca z meczu.
A jednak NECKO wróciło na parkiet tak, jakby nic się nie stało.
Wynik 12:16 zamieniło w pewne i w pełni kontrolowane 25:18.
To był set, który zadecydował o obrazie całego spotkania.
Nie tylko ze względu na skuteczność, ale przede wszystkim ze względu na psychologiczną odporność.
Set czwarty – ostatni krok i pieczęć zwycięstwa
Ostatni set miał wymiar symboliczny.
Bydgoszcz starała się odwrócić losy spotkania, jednak NECKO grało z pełną świadomością własnej siły.
Zespół utrzymywał przewagę, bronił kluczowych piłek i nie pozwolił rywalom złapać serii.
25:21 zamknęło mecz i potwierdziło, że to nie przypadek, a konsekwentna praca i spokój doprowadziły Augustów do triumfu.
🌟 MVP meczu – Oleg Krikun
Najlepszym zawodnikiem meczu został Oleg Krikun, zdobywca 21 punktów.
Jego gra była stabilna, pewna i pełna odpowiedzialności.
W najtrudniejszych momentach to właśnie on utrzymywał drużynę w grze, a po przerwie spowodowanej alarmem przeciwpożarowym wszedł na jeszcze wyższy poziom.
Jego występ był jednym z głównych filarów augustowskiego sukcesu.
🎺 Kibice NECKO – niewielka grupa, ogromne znaczenie
Trzeba to podkreślić:
na wyjeździe NECKO wspierała garstka kibiców, kilkanaście osób.
A jednak ich obecność była nie do przecenienia.
Zorganizowany doping, bębny, nieprzerwana energia – wszystko to sprawiało, że sektor Augustowa był słyszalny nawet w największych fragmentach meczu.
W tak trudnych i nietypowych okolicznościach, jak przerwanie gry i ewakuacja, właśnie ta grupa stanowiła emocjonalny fundament dla drużyny.
To również ważny dzień dla młodego Kacperka, który w tak wyjątkowych okolicznościach przeżył swój wielki wyjazd.
Spotkanie, którego nie zapomni nigdy – i które pewnie na długo wpisze go na listę wiernych kibiców augustowskiej siatkówki.
Podsumowanie
To był mecz, który miał wszystko: dramatyzm, zwroty akcji, świetną siatkówkę, walkę charakterów i wydarzenia, które wykraczają poza boisko.
To był mecz, który aktywował czujniki – dosłownie i metaforycznie.
Mecz, który pokazał siłę drużyny i jakość zespołu budowanego konsekwentnie i z pasją.
Mecz, w którym KS NECKO Augustów zaprezentowało się jako zespół nie tylko dobry sportowo, ale też odporny psychicznie, dojrzały i świadomy własnej wartości.
Triumf 3:1 w Bydgoszczy to coś znacznie więcej niż trzy punkty.
To potwierdzenie, że NECKO rośnie, a jego kibice – nawet najmłodsi – są częścią tej drogi.




Czasem warto się zatrzymać i przeczytać coś takiego.To jeden z tych materiałów, które mimo prostoty wciągają. Treść dobrze wyważona – nie za dużo, nie za mało. Zapisuję stronę – za jakiś czas będę chciał tu wrócić, żeby poczytać nowe mam nadzieje równie dobre teksty.