KS Necko walczył, ale punkty pojechały do Będzina. 410 kibiców na Konopce, cztery równe sety

Trudno pisać o porażkach KS Necko Augustów – zwłaszcza wtedy, gdy widzi się walkę, zaangażowanie i serce zostawione na parkiecie. Ten mecz nie był historią braku ambicji czy oddanych setów bez walki. Był historią sportu na poziomie, gdzie o wyniku decydują detale, pojedyncze piłki i chłodna głowa w końcówkach.

W sobotni wieczór augustowianie przegrali w hali przy ul. Konopnickiej 5 z Nowak-Mosty MKS Będzin 1:3 w meczu 19. kolejki fazy zasadniczej PZPS 1. Liga. Spotkanie obejrzało 410 widzów, którzy stworzyli atmosferę godną ligowego widowiska.

Dobry początek, później decydowały końcówki

KS Necko bardzo dobrze wszedł w mecz, wygrywając pierwszego seta 25:21. W kolejnych partiach gra była wyrównana, a przewagi żadnej ze stron nie utrzymywały się długo. Drugi set zakończył się wynikiem 18:25, trzeci 24:26, a czwarty 23:25. Łączny bilans punktów (90:97) najlepiej oddaje przebieg spotkania – było blisko, bardzo blisko.

Jakość rywala i MVP spotkania

Goście potwierdzili swoją ligową jakość w decydujących momentach. Zespół z Będzina zachował więcej spokoju w końcówkach, a tytuł MVP trafił do Mariusz Połyński, który odegrał kluczową rolę w zamykaniu setów.

Tabela nie kłamie, ale nie mówi wszystkiego

Po 19 kolejkach KS Necko Augustów zajmuje 14. miejsce w tabeli z dorobkiem 17 punktów (6 zwycięstw, 12 porażek). Każde kolejne spotkanie fazy zasadniczej ma już wyraźny ciężar gatunkowy, bo strefa spadkowa pozostaje blisko. Jednocześnie takie mecze pokazują, że różnice między zespołami często są minimalne i nie zawsze oddają pełen obraz gry.

Konopka zostaje z drużyną

Dlatego warto jasno powiedzieć jedno: jesteśmy z tą drużyną także wtedy, gdy boli. Wyniki się zmieniają, tabela żyje własnym rytmem, ale obecność kibiców, wsparcie miasta i pełna hala na Konopce budują coś trwalszego niż jeden mecz.
Ten wieczór był dowodem, że w Augustowie siatkówka wciąż ma swoje miejsce – a drużyna nie zostaje sama, niezależnie od wyniku.

Autor: Dariusz Kukliński

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *