Interwencja bez efektu. Mrozy wróciły, a w mieszkaniu Pani Haliny znów zimno

Tydzień temu opisaliśmy historię Pani Haliny Kuprewicz – lokatorki mieszkania komunalnego, która po pożarze wraz z dziećmi trafiła do lokalu, w którym zimą panują bardzo trudne warunki. Po publikacji artykułu wydawało się, że sprawa zostanie szybko rozwiązana. Tymczasem – mimo upływu czasu — ani miasto, ani zarządca nie skontaktowali się z rodziną, a powrót mrozów ponownie ujawnił skalę problemu.

Temperatura znów spada

Przy temperaturze zewnętrznej około –10°C, w mieszkaniu Pani Haliny odnotowano zaledwie około 14°C. Jak relacjonuje lokatorka, odczuwalny chłód jest tak duży, że aby utrzymać choć minimalny komfort, zmuszona jest dogrzewać pokój elektrycznym kominkiem. To rozwiązanie awaryjne, które:

  • zwiększa koszty energii,
  • nie rozwiązuje przyczyn problemu,
  • staje się codzienną koniecznością zamiast wyjątkiem.

Dzieci znów nocują poza domem

Warunki w mieszkaniu nadal odbijają się na życiu rodziny. Starsza córka zostaje w domu ze względu na obowiązki szkolne i bardzo wczesne wyjazdy na zajęcia, jednak młodsza ponownie nocuje poza domem – u znajomych.

Jak mówi Pani Halina, sytuacja jest dla niej coraz trudniejsza:

– Wstyd ciągle prosić innych o pomoc, ale dzieci nie mogą marznąć.

Tydzień ciszy po publikacji

Po pierwszym artykule redakcja oraz sama lokatorka spodziewali się reakcji ze strony instytucji odpowiedzialnych za lokal.

Do dziś – jak twierdzi Pani Halina – nie nastąpił:

  • kontakt ze strony miasta,
  • kontakt ze strony zarządcy,
  • przedstawienie planu realnych działań.

W praktyce oznacza to, że problem pozostał nierozwiązany, a sytuacja wróciła do punktu wyjścia.

Działania doraźne zamiast rozwiązania

Wcześniejsze działania zarządcy obejmowały między innymi wymianę grzejników i zapowiedzi prac dociepleniowych.

Jednak – jak wskazywaliśmy już w pierwszej publikacji – bez usunięcia przyczyn wychładzania mieszkania:

  • nieszczelności,
  • mostków termicznych,
  • nieocieplonych przestrzeni poddasza,

podnoszenie temperatury samym ogrzewaniem staje się działaniem doraźnym.

Mieszkanie komunalne powinno spełniać normy

Zgodnie z obowiązującymi przepisami technicznymi:

  • minimalna temperatura w pomieszczeniach mieszkalnych powinna wynosić co najmniej 20°C,
  • w łazienkach 24°C.

Temperatura rzędu 14°C oznacza warunki dalekie od standardów, szczególnie gdy w lokalu mieszkają dzieci.

Co dalej?

Pani Halina nadal oczekuje:

  • realnego usunięcia przyczyn wychładzania mieszkania,
  • zapewnienia stabilnych, bezpiecznych warunków dla dzieci,
  • podjęcia konkretnych działań zamiast deklaracji.

To nie koniec tej historii

Pierwsza publikacja miała być początkiem rozwiązania problemu.

Dziś, po tygodniu ciszy i powrocie mrozów, historia wraca – jeszcze bardziej aktualna.

Pytanie nie brzmi już, czy w mieszkaniu jest zimno. Pytanie brzmi – jak długo jeszcze będzie tam zimno, zanim ktoś naprawdę zareaguje.

Redakcja będzie monitorować sprawę dalej.

Nota redakcyjna

Imię i nazwisko zostały podane za zgodą poszkodowanej. Zdjęcia Pani Halina Kuprewicz.

Autor: Dariusz Kukliński

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *