Hulajnogi bez wyobraźni — gdy zabawka staje się zagrożeniem

hulajnoga na drodze

Hulajnogi elektryczne miały być symbolem nowoczesnego i ekologicznego transportu. W praktyce coraz częściej stają się jednak utrapieniem dla mieszkańców i zagrożeniem dla kierowców.

Dziś po południu, około godziny 12:35, na zjeździe z ul. Wierzbnej w ul. Raginisa, leżała porzucona hulajnoga marki (Nikt). Kierowca, skręcając w prawo, nie miał żadnych szans jej zauważyć – pojazd był przewrócony tuż za zakrętem, częściowo na pasie ruchu. Doszło do kolizji, a na miejsce wezwano policję, która sporządziła protokół.

To kolejny przykład braku odpowiedzialności ze strony użytkowników hulajnóg. W Augustowie coraz częściej można zobaczyć porzucone pojazdy na trawnikach, chodnikach, przy przejściach, a nawet – jak donoszą mieszkańcy – wrzucone do kanału i jezior.

Problemem nie są same hulajnogi, lecz brak systemu i nadzoru. Miasto powinno rozważyć wprowadzenie wyznaczonych punktów postoju, tak jak ma to miejsce w przypadku rowerów miejskich. Gdy pojazd musi być odstawiony w konkretnym miejscu, znika pokusa zostawienia go „gdzie popadnie”.

Operatorzy hulajnóg również powinni wziąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo – reagować na nieprawidłowe parkowanie i usuwać pojazdy zagrażające ruchowi. Porzucona hulajnoga na drodze to nie tylko utrudnienie, ale realne zagrożenie.

Wspólna przestrzeń miejska wymaga wspólnej odpowiedzialności. Hulajnoga może być przyjaznym środkiem transportu – pod warunkiem, że ktoś nie zostawi jej na środku drogi.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *