W redakcji „Augustów pod Lupą” od dawna wiadomo, że najważniejszych dokumentów pilnuje kot.
Dlatego kot Lupa najczęściej siedzi na drukarce redaktora Nieszczelnego.
Nie dlatego, że lubi drukarki.
Po prostu w tej redakcji różne rzeczy lubią… wyciekać.
A jak coś wycieka, to dobrze mieć kota o imieniu Lupa.
Tego ranka z drukarki wysunęła się kartka z miejskimi wyliczeniami dotyczącymi systemu śmieciowego.
Na kartce była jedna liczba:
747 000 metrów sześciennych wody rocznie.
– O – powiedział redaktor Nieszczelny.
– O – powiedział redaktor Kamil.
– O – powiedziała redaktorka Gosia.
Kot Lupa nic nie powiedział.
Kot Lupa wziął kalkulator.
Bo właśnie z tej liczby powstał nowy sposób liczenia opłat za śmieci.
Miasto policzyło to prosto: system gospodarki odpadami kosztuje około 11 milionów złotych rocznie, więc dzielimy przez zużycie wody i wychodzi stawka około 15 zł za metr sześcienny.
– Czyli jak ktoś bierze dłuższy prysznic, to produkuje więcej śmieci – zauważył redaktor Kamil.
– Logika XXI wieku – westchnął redaktor Nieszczelny.
W miejskich opowieściach pojawiła się przy okazji jeszcze jedna historia.
Historia o mieszkańcach, którzy podobno żyją w Augustowie, ale w deklaracjach śmieciowych jakoś ich nie widać.
Mówi się nawet o kilku tysiącach takich mieszkańców-duchów.
– Duchy produkują śmieci? – zapytał Kamil.
– Najwyraźniej – odpowiedział Nieszczelny – tylko są bardzo dyskretne.
W tym momencie redaktorka Gosia zrobiła to, czego w redakcjach boją się najbardziej wszystkie sensacyjne teorie.
Powiedziała jedno zdanie:
– Panowie, policzmy to jeszcze raz.
Na kartce pojawiła się kolejna liczba.
34 metry sześcienne wody rocznie na osobę.
– To średnia krajowa – wyjaśniła Gosia.
Kot Lupa nacisnął kilka przycisków na kalkulatorze i spojrzał na redakcję takim wzrokiem, jakim kot patrzy na człowieka, który właśnie odkrył, że karma jednak była w misce.
– No i? – zapytał Kamil.
– No i – powiedział redaktor Nieszczelny – wychodzi na to, że ta woda wystarcza mniej więcej dla jakichś 22 tysięcy mieszkańców.
W redakcji zrobiło się cicho.
– Czyli te tysiące ukrywających się mieszkańców… – zaczął Kamil.
– …muszą być wyjątkowo oszczędne w wodzie – dokończyła Gosia.
Kot Lupa przeciągnął się na drukarce.
Bo jest jeszcze jeden drobny szczegół.
Nie wiadomo dokładnie, ile z tych 747 tysięcy metrów sześciennych wody to zwykłe zużycie mieszkańców, a ile przypada na działalność gospodarczą, pensjonaty, wynajem, ogródki, podlewanie trawników i wszystkie inne rzeczy, które z domową łazienką mają niewiele wspólnego.
A kiedy do jednego wiadra wrzuci się mieszkańca, turystę, hotel, ogródek i zakład usługowy…
to z takiego rachunku mogą wyjść naprawdę niezwykłe rzeczy.
Na przykład duchy z kranu.
Kot Lupa spojrzał jeszcze raz na liczby, potem na kran w redakcyjnej kuchni i mruknął:
– Jeśli te duchy naprawdę istnieją, to trzeba przyznać jedno…
są najbardziej ekologiczni w historii miasta.
Mieszkają, produkują śmieci…
a wody nie używają ani kropli.
I dlatego właśnie w tej redakcji wszystko oglądamy… Lupą pod mikroskopem.
Lupa 🐾
Augustów pod Lupą – Felieton z cyklu „Lupą pod mikroskopem”
Augustów, marzec 2026


