Jesień życia

jesień życia

Dzień dziś był wyjątkowo jasny – taki, który przypomina, że słońce wcale nie musi grzać, by ogrzewać. Wystarczy jego obecność.

Złote światło osiadło na drzewach jak wspomnienie młodości, rozświetlając liście, które w swoim odchodzeniu stają się najpiękniejsze. Patrzyłem na nie, jakby każdy z nich szeptał: „Nie bój się zmiany, ona też jest częścią ciebie”.

Jesień to pora, w której świat nie ukrywa swojego wieku. Wszystko dojrzewa, wszystko zwalnia. Trawa przestaje udawać zieleń, powietrze staje się przejrzyste jak prawda, a człowiek – jeśli zechce – może zobaczyć siebie w tym samym świetle. Bo przecież my też przemieniamy się z sezonu na sezon: z wiosennego uniesienia, przez letnią pewność, aż po jesienną łagodność. W młodości wszystko jest „na już” – słowa, decyzje, miłości. W jesieni życia liczy się raczej „na zawsze”, choćby w ciszy, w gestach, w pamięci. Już nie biegniemy, bo rozumiemy, że i tak dojdziemy tam, gdzie trzeba. A po drodze warto jeszcze popatrzeć w niebo, posłuchać szelestu liści, wypić kawę powoli.

Z wiekiem człowiek traci włosy, ale zyskuje słowa. Traci siłę w rękach, ale przybywa mu w sercu. Może to właśnie dlatego starsze twarze są tak pełne historii – każda zmarszczka to zapisany rozdział, każde spojrzenie to mądrość, która już nie potrzebuje udowadniania niczego. Jesień życia to nie schyłek – to edycja ostateczna, wersja poprawiona przez doświadczenie.

A jednak… gdy wiatr unosi liście, w sercu wciąż potrafi zadrżeć coś z tamtej wiosny. Wspomnienie śmiechu, miłości, pierwszych uniesień. Może dlatego jesień jest tak piękna – bo łączy w sobie wszystko: młodość, dojrzałość, i tę delikatną zapowiedź zimy, w której wszystko odpoczywa.

Każdy liść, zanim opadnie, jeszcze raz zatańczy w powietrzu. Każdy człowiek, zanim zamilknie, chce coś powiedzieć. I może właśnie w tym ta pora roku jest nam tak bliska – przypomina, że wszystko ma swój rytm, a nawet przemijanie ma sens, jeśli odbywa się z wdzięcznością.

Nie trzeba się bać jesieni. Trzeba się jej uczyć – tak jak uczymy się spokoju, cierpliwości, łagodnego światła. Bo dopiero wtedy, gdy przestaniemy tęsknić za latem, zobaczymy, że to, co najpiękniejsze, dojrzewa właśnie teraz.

Obserwator

1 komentarz do “Jesień życia”

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *